12 NIEDZIELA ZWYKŁA

Strach przed ludźmi jest brakiem zaufania Bogu. Ci, którzy mu ulegają, nie uważają Boga za wystarczająco dobrego i silnego. A jeżeli Bóg nie jest dla człowieka kimś wszechmocnym i dobrym w stopniu najwyższym, to tak naprawdę nie ma Go w jego życiu.

Jezus chce podnieść dziś na duchu wszystkich zalęknionych i dodać im odwagi słowami: Nie bójcie się! Ludzie nie są w stanie nas unicestwić. Mogą, co prawda, zabić nasze ciało, ale ono i tak kiedyś musi zwiędnąć i obumrzeć. Natomiast bez naszej zgody ludzie nie zdołają uczynić nic złego naszej duszy. Ona jest w rękach Boga. Jeśli podejmą cokolwiek przeciwko nam, to tylko tyle, na ile pozwoli im Bóg i tylko wtedy, gdy będzie tego wymagało dobro Jego Królestwa.

Jeżeli zostaniemy wydani ludziom, Bóg najlepiej wie, ile cierpienia uniesiemy i jakiej pomocy będziemy wówczas od Niego potrzebowali. On nigdy nie zostawi nas samych. Tymczasem strach przed ludźmi jest grzechem, który uśmierca nasze dusze. Tylko bojaźń Boża jest początkiem mądrości, która zapewnia nam życie wieczne.

Bóg kiedyś wskrzesi nasze ciało i na zawsze połączy je z duszą, toteż strata życia doczesnego z powodu Królestwa Bożego w świetle wiary jest tylko zyskiem. Prośmy Pana, abyśmy wówczas, gdy zagrozi nam strach i prześladowanie, mogli mężnie i zdecydowanie dać Mu świadectwo, którego od nas oczekuje.

„Nie bójcie się tych,
którzy zabijają ciało,
lecz duszy zabić nie mogą. (Mt 10, 28)